Strona domowa Gronkowiec O Paraprotex' ie Grzybica Kontakt z nami
 
Szukaj w serwisie:
 

Subskrypcja
Tu wpisz swój e-mail


 

Dowiedz się więcej o subskrypcji informacji od nas

 
 
 

 

Inne hity firmy CaliVita International

 

 
 
 
   

 Zrób przysługę znajomym potrzebującym pomocy

 

 
 
 
   

 

Odwiedź witrynę o Noni - SUPER

 

 
 
 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

Opracowanie graficzne & hosting IHE

 
 
 

.

Gronkowce    Bakterie  Przetrwanie     Gronkowiec złocisty    Wirulencja 
  Zakażenie    Autoszczepionka    Antybiotyki    Immunologia   Probiotyki    Dieta 
 Leki farmakologiczne  Medycyna naturalna Fitoterapia    S.O.S.    subskrypcja  
Toksyny Pasożyty   Słownik  Sonda   Komentarz 


Skażenia -> LEKI FARMAKOLOGICZNE (CHEMIA)

1
   2   3    4   5   6



Sarah Boseley/23.03.2006 13:50 (ONET 26.03.2006)

Smutna prawda o lekach

Testy leków to gra o wielkie pieniądze

Każdy koncern farmaceutyczny chce wynaleźć przełomowy lek, który zapewni mu miliardy dolarów zysku i zwiększy szanse na awans do absolutnej elity jednego z najbardziej dochodowych przemysłów na świecie. Gra toczy się o gigantyczne pieniądze. A w niej ludzkie zdrowie czasem schodzi na dalszy plan.

Jeśli jest sukces, koncern stara się o licencję i przygotowuje stos dokumentacji. Wymagania stawiane przez MHRA nie są wygórowane – trzeba udowodnić, że lek jest bezpieczny i „efektywny”, czyli daje jakieś rezultaty. Mogą być one niewielkie – Rady nie interesuje kwestia, jak dobry jest lek. Zajmują się tym lekarze, oraz – ostatnio – National Institute of Clinical Excellence porównujący działanie lekarstw. Najlepsze z nich rekomenduje publicznej służbie zdrowia.

Długi proces sprawdzania leku i oczekiwania na zatwierdzenie licencji ma służyć ochronie pacjentów. Ścisłe regulacje zostały wprowadzone wkrótce po sprawie Thalidomidu, leku na nudności przyjmowanego przez kobiety w ciąży, w efekcie czego rodziły się dzieci ze zdeformowanymi kończynami. Mimo to niedawno pojawił się inny niebezpieczny lek – Vioxx>>. Tysiące pacjentów składają pozwy do sądu przeciw jego producentowi, firmie Merck, która w 2004 roku zmuszona była wycofać ze sprzedaży ten środek przeciwbólowy dla artretyków. Na światło dzienne wyszły dane z testów Vioxxu, przestrzegające, że przyjmowanie go zwiększa ryzyko ataku serca.
David Graham z FDA, amerykańskiej agencji d.s. żywności i leków, ocenia, że od czasu wejścia na rynek w 1999 roku Vioxx mógł spowodować w USA aż 140 tysięcy przypadków zachorowań na serce. Jak to się mogło stać?
Merck wyjaśnia, że w testach nie porównywano Vioxxu z placebo – bo nieetyczne byłoby całkowite pozbawienie pacjentów środków przeciwbólowych – ale z innym lekiem,  pozytywnie oddziałującym na serce. Niektórzy lekarze oskarżają jednak Mercka o tuszowanie sprawy przez całe lata.
 

Testy leków pokazują w istocie tylko to, co mają  pokazać. Seroxat i inne leki antydepresyjne typu SSRI (selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny) po kilku tragicznych wypadkach trzeba było uznać za nadające się wyłącznie dla osób dorosłych. Bliższa analiza danych z prób pokazałaby, że dzieci przyjmujące te środki przejawiają większe tendencje samobójcze niż te, które zażywały placebo. Ale wówczas nikt nie patrzył na wyniki pod tym kątem.

Całej prawdy dowiadujemy się dopiero kilka lat po testach, kiedy nie tysiące, lecz setki tysięcy pacjentów zaczynają przyjmować dane specyfiki. Wszystkie leki farmakologiczne mają skutki uboczne. Jeżeli dotykają one jedną osobę na sto tysięcy, nie dowiemy się o tym, zanim lekarze nie zaczną masowo przepisywać recept.

Większość lekarzy uznaje europejski system regulacji za wystarczająco bezpieczny z punktu widzenia pacjenta. Ale koncerny farmaceutyczne wynoszą się z Europy i Stanów Zjednoczonych. Odkryły bowiem, że można znacznie ograniczyć koszta i przyspieszyć testy, jeżeli przeprowadza się je w krajach rozwijających się.
Na tej kanwie powstała książka Johna le Carre’a „Wierny ogrodnik” oraz oparty na niej film pod tym samym tytułem. Czy może się zdarzyć, że afera podobna jak w tym obrazie wybuchnie w Afryce lub Azji, gdzie koncerny farmaceutyczne testują leki na ludziach w przeciwieństwie do brytyjskich studentów nie do końca świadomych ich skutków lub zmuszonych do uczestnictwa w eksperymencie przez swoje klany?

Koncerny twierdzą, że to się nie stanie. Deklaracja Helsińska, uchwalona po doświadczeniach nieludzkich eksperymentów nazistowskich w czasie II wojny światowej, jak również inne międzynarodowe traktaty zabraniają takich praktyk. Mimo to dochodzi do dwuznacznych sytuacji.
W 2001 roku wybuchł skandal w Kano w Nigerii. Pfizer został oskarżony o zlekceważenie wymogu akceptacji komisji etyki testów leku na zapalenie opon mózgowych. Firma wysłała swoich lekarzy w 1996 roku do samego centrum epidemii choroby, gdzie losowo podawali dzieciom nowy lek Trovan lub stary sprawdzony Ceftraxion. Pięcioro dzieci spośród przyjmujących Trovan oraz sześcioro leczonych starym lekarstwem zmarło. Potem wyszło na jaw, że pismo ze zgodą nigeryjskiej komisji etyki na eksperyment datowane było na rok później. Organizacja Lekarze Bez Granic, lecząca wówczas dzieci na terenach objętych epidemią, najbardziej oburzona była innym aspektem sprawy. Otóż lekarze Pfizera zajęli się tylko dwustoma dziećmi, podczas gdy epidemia zabrała życie piętnastu tysiącom.

Smutna prawda jest taka, że testy leków to gra o wielkie pieniądze, a przy tak wysokich stawkach trudno się łudzić, że to, co powinno być w nich najważniejszym celem – ludzkie zdrowie, nie zostanie zepchnięte na dalszy plan.


1   2   3    4   5   6

PODSUMOWANIE

Firmy farmaceutyczne sprzedające drogo swoje patenty na leki nie tolerują nieszkodliwych, konkurencyjnych produktów naturalnych bez posiadających skutków ubocznych. Walka z producentami naturalnych preparatów z ziół, alg morskich, owoców, mleczka pszczelego  i chrząstki rekina już się rozpoczęła. Ponieważ produkty naturalne są również skuteczne we wspomaganiu leczenia wszystkich chorób, nie dopuszcza się wielu badań naukowych na ten temat na światło dzienne, a te które już są skutecznie się ignoruje ucząc lekarzy na uczelniach, że środki naturalne to takie tam "cukiereczki" i przecież nie mogą być  również skuteczne w leczeniu jak chemiczne leki farmakologiczne.
Wciąż trwa walka o nadmierne podawanie antybiotyków i ich poważne skutki uboczne, ale wciąż lekarze podają antybiotyki w zatrważająco dużych ilościach. Dlaczego?

Te z kolei w niedługim czasie, okazują się być przyczyną rozwoju kojonych infekcji i trudnych do leczenia chorób jak np. rozwoju w organizmie bakterii clostridium difficile.

ARTYKUŁY NA TEMAT WOJNY KONCERNÓW FARMACEUTYCZNYCH Z PRODUCENTAMI NATURALNYCH PRODUKTÓW WITAMINOWO-MINERALNYCH, ZIÓŁ ORAZ Z INNYCH SKŁADNIKÓW BIOLOGICZNIE CZYNNYCH:

Kiedy antybiotyki działają "za dobrze" >>>

Lekarze a suplementy (produkty naturalne)>>>

Witaminy a producenci leków farmakologicznych>>>

Leki przeciwpadaczkowe «Orfiril 300 retard>>


Podstawowa klasyfikacja polutantów działających niekorzystnie na organizm człowieka:

SKAŻENIA SOLWENTAMI

SKAŻENIA METALAMI

MIKOTOKSYNY

TOKSYNY FIZYCZNE

TOKSYNY CHEMICZNE

LEKI  FARMALOKOLGICZNE

Skażenia <- LEKI FARMAKOLOGICZNE (CHEMIA)

 
 

Gronkowce    Bakterie  Przetrwanie     Gronkowiec złocisty    Wirulencja 
  Zakażenie    Autoszczepionka    Antybiotyki    Immunologia   Probiotyki    Dieta 
 Leki farmakologiczne  Medycyna naturalna Fitoterapia    S.O.S.    subskrypcja  
Toksyny Pasożyty   Słownik  Sonda   Komentarz 

 

FORUM     DYSKUSYJNE    DLA   CZYTELNIKÓW

© Copyright 2003 by R&P Zarzyccy
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Optymalizowano dla MS Internet Explorer 5.0 i rozdzielczości 1024 x 768    PL ISO 8859-2

   Wykorzystywanie całości lub fragmentów serwisu bez pisemnej zgody autorów jest zabronione i będzie ścigane z całą surowoscią polskiego i europejskiego prawa.